Częsty schemat, rzecz o filmach erotycznych

Zawsze interesowały mnie literatura i film erotyczny. No dobra pornograficzne też. Chciałbym być dobrze zrozumiany, tu nie chodzi jedynie o gołe baby. Interesowało mnie wszystko wokół  – przekaz poza obrazem, tło, pewien rodzaj filozofii tego zjawiska i wszystko pomiędzy.

Śmiem twierdzić, że obecne kino erotyczne to wydmuszka jak wszystko. Kino erotyczne zakończyło się ok roku 2013, ale o tym kiedy indziej. Znam, przejrzałem, obejrzałem, zapoznałem się z niezliczoną ilością tak zwanych filmów erotycznych. Ambitnych i tych mniej ambitnych (mnie ambitnych jest zdecydowanie więcej). Starych i nowszych. Amerykańskich, europejskich, polskich, azjatyckich, tych z kina głównego nurtu i tych, które z definicji są tak artystyczne, że nie nadają się dla szerszego grona odbiorców. I co? Nie da się nie zauważyć pewnego nad wyraz częstego schematu, który zdaje się wytyczać filmowy szlak.

Na początku niemal każdego filmu mam parę. Jest między nimi uczucie albo nie ma uczucie jedynie seks. Seksu jest dużo, jest namiętny, porywczy, dziki i spontaniczny. Film leci dalej, akcja zazwyczaj nie jest wartka, na chwilę seks staje nieco bardziej stonowany, by kilkanaście minut później (mówimy o minutach w czasie rzeczywistym, w filmie minęły tygodnie jeśli nie miesiące) wskoczyć poziom wyżej – pojawiają się elementy sado maso. Trochę przemocy, wiązanie, standard. Aha, musi pojawić się element biseksualny, zazwyczaj dotyczy kobiety, ale wiadomo czasy się zmieniają. W końcu dochodzi do momentu, kiedy albo następuje happy end (ok 20 procent tego typu filmów) albo zakończenie jest gorzkie. Co ciekawe rzadko zakończenie jest optymistyczne. I bęc! Koniec filmu. Kiedy po raz ostatni obejrzałem taki film, pomyślałem: co za kurwa utarty schemat. Ostatecznie jednak uznałem, że każda relacja, nawet ta najbardziej sztampowa, dla jej uczestników musi nosić znamiona wyjątkowości i może to właśnie chcą nam przekazać ludzie mieniący się filmowcami erotycznymi? Kto wie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.